Spokojnie jak na… pierwszej wojnie – czyli moje wrażenia z Battlefield 1

Komentarz

FPS Gry Recenzje gier Strzelanka

Battlefield 1 – kolejna gra z serii Battlefield tym razem ponownie wykonana przez DICE i wydana przez EA. Oczekiwana premiera miała miejsce  21. piździernika Roku Pańskiego 2016. Przekażę Wam swoje uwagi i spostrzeżenia dotyczące w/w tytułu po dwóch dniach zabawy.

Dzień 1:

(włóż płytę nr.1)*

Kiedy usłyszałem o premierze Battlefielda 1 poczułem podskórne mrowienie w potylicznej części głowy. Z jednej strony cieszyłem się na nową zabawkę, z drugiej byłem pełen obaw czy w ogóle mój sprzęt da radę (po długich pertraktacjach zdołałem wynegocjować podział sił w moim domu (Dziękuję Kochanie 😉 )).
Grę zamówiłem miesiąc przed jej oficjalną premierą i wiedziałem, że będzie dobrze (przecież musi być!).
Po premierze Mafii III dziękowałem sobie, że nie zrobiłem zamówienia przedpremierowego (No risk – No fun) co potwierdzają recenzje na przeróżnych portalach. Skłoniło mnie to do przemyślenia czy BF1 będzie dostatecznie dobry i nie okaże się wielką klapą. Co będzie? Czas pokaże.
W tym miejscu mam już 19% zainstalowanej gry, korzystając z „chwili” opiszę  co dostałem w paczuszce, a raczej zwykłej kopercie, do paczkomatu.

battlefieldPercentOne

(włóż płytę nr.2)

Może dla was nie jest to coś genialnego ale dla mnie –dla kogoś, kto odkąd zaczął pracować i poznał ideę Steam-a – było to przeżycie równoznaczne z przedwczesną Wigilią.
Zwykły Black box z kodem aktywacyjnym i pięcioma płytami DVD-DL wywołał u mnie gęsią skórkę i uśmiech podobny do uśmiechu kiedy widziałeś drogi czytelniku jak na osiedle podjeżdża Family Frost.
Zapach plastiku i niemacanych płyt spowodował wyrzut endorfin do krwi. Udało mi się podejść do komputera i rozpocząć instalację battlefieldPercentTwo.
Idę po pavulon.

battlefieldPercentThree
Jeszcze trochę…

 

Pierwsze wrażenia

W tym miejscu chyba wypada ostrzec, że pojawią się spojlery, prawda?
POJAWIĄ SIĘ SPOJLERY!

Właśnie skończyłem prolog. Co mogę na teraz powiedzieć?
Wprowadzenie do gry jest świetne, genialnie obrazuje to jak będzie wyglądać rozgrywka.
Moment w którym giniemy po raz pierwszy pokazuje ilu ludzi straciło swoje życie, i wcale nie kończy to mojej gry. Gram dalej. Wczuwam się w rozgrywkę, chociaż, przynajmniej na razie, była niesamowicie liniowa. Zostaję przeniesiony do menu głównego kampanii.

Wybieram opowieść i sprawdzam dalej co ciekawego studio DICE przygotowało.

BF1SS1Wreszcie, po pierwszym hauście, po którym jestem zachwycony grą, przychodzi pora na kubeł zimnej wody. Mam tutaj powtórkę z rozrywki z Battlefielda 3-go. Mianowicie, przeciwnicy, których celności nie powstydziłby się Olofmeister**, która pozwala na  trafienie do celu (!) oddalonego o 300-400m i zlikwidowanie w/w. Ich celność w zwarciu można porównać do złapania komara za cohones w rękawicach bokserskich. Cele misji, które nie aktualizują się po wykonaniu zadań (Biegnę zdobyć punkt obserwacyjny? Zdobywam! I stop. Zaczynamy od nowa). Aż w końcu moja wisienka na torcie – moi przeciwnicy to predatorzy. Serio. Jesteś w budynku i przeciwnicy w promieniu 40m wiedzą, że tam się znajdujesz i zaczynają iść w Twoim kierunku.
Czajnik gwiżdże – woda na melisę gotowa.
Na dzisiaj mam dość, jutro dam temu tytułowi szansę się wybronić.

BF1SS2
Przynajmniej widok nie jest taki zły.

 

Dzień 2:

Myślałem chwilę nad tym jak dzisiaj podejść do tego tytułu, czy próbować znowu przejść przez niezniszczalną ścianę z JEDNEGO CKM-u, czy spróbować multi.

Wybór padł na tryb multiplayer.
Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to inny sposób wyszukiwania serwerów. Do tej pory korzystaliśmy z battleloga, który zastąpiło scentralizowane menu gracza Battlefield (chyba tak to się nazywa sądząc po tym co przeczytałem w newsach).

Nowe menu pozwala łatwiej przechodzić z gry do gry, w założeniu, bo według mnie nie jest źle, ale wygodniejsza była poprzednia wersja.

BF1SS3

Sama rozgrywka nie różni się wiele, a nawet wcale od poprzedniej wersji. Jedyną różnicą zauważalną na pierwszy rzut oka są oczywiście inne mapy i uzbrojenia. Gra się nad wyraz przyjemnie i poza wpadkami typowymi dla gry tuż po premierze (patrz latające czołgi, wpadanie w tekstury, samolot rozbijający się w miejscu itd.), jest dobrze.
Nie ma się co rozczulać – wystarczy poczekać na odpowiednie łatki a będzie jeszcze lepiej.

 

BF1SS4

Czy wrócę do kampanii? Stanowcze NIE! Przynajmniej na razie (może za miesiąc, kto wie).

Podsumowując:

Dobry multiplayer ze średnio grywalną kampanią, który ma duuuże szanse na bycie dorosłym tytułem jak swój poprzednik (patche, które pomogą mu wejść w dorosłość to teraz coś na co czekam nie tylko ja).

* Instalowałem z płytek i chciałem zobrazować szybkość instalacji

** Olof „olofmeister” Kajbjer Gustafsson Jeden z najlepszych graczy światowej sceny Counter-Strike

Na koniec jeszcze garść Screenshotów.

BF1SS5

Prawie Czyste niebo

 

BF1SS6

Skóra wygląda niesamowicie

BF1SS7

Ale tekstura deski jak z 2008…

BF1SS8

Mój pierwszy Headshot z 300m