Good Game Warsaw – targi jakich nie było! (wideo)

1 Reply

Gry Newsy Wydarzenie

Nowy punkt w kalendarzu eventowym. Zapowiadał się conajmniej obiecująco. Organizatorzy twierdzili, że będzie to „największe wydarzenie gamingowe w Polsce”. Ale czy tak było? Przyjrzeliśmy się mu z bliska.

Zacznijmy od tego, że targi Good Game Warsaw odbywały się oczywiście w… Nadarzynie. Organizatorzy zapewniali autobus, który miał zawieźć uczestników za darmo na targi. Wiemy jak magicznie działa słowo „za darmo”, dlatego można się było spodziewać, że chętnych na bezpłatny przejazd nie będzie brakowało. Niestety tu wyobraźnia organizatorów się skończyła i co pół godziny, począwszy od godziny 10.00 po chętnych podjeżdżał tylko jeden autobus. Co sprawiało, że w pojeździe przeznaczonym do przewozu 50 osób (razem z miejscami stojącymi), jechało 150 osób. Ścisk był niewyobrażalny, automatyczne drzwi autobusu nie mogły się nawet zamknąć, gdyż ludzie cisnęli się nawet w przejściu. Chciałem zrobić zdjęcie, by Wam to zobrazować, ale nie było nawet wystarczająco dużo miejsca bym mógł sięgnąć do kieszeni po telefon. Gdy do tego dodać nieprzyjemnych pasażerów w postaci gimbusów ziejących zewsząd dymem z liquidów o smaku dusząco-eukaliptusowym… Ale jakoś po półgodzinnej męczarni dotarliśmy na miejsce. Następnego dnia wybraliśmy już własny transport, gdyż nie chcieliśmy przeżywać tego koszmaru ponownie.

Zwiedzanie zaczęliśmy od Press Roomu, gdzie czekał na nas miły poczęstunek i press packi w postaci… papierowej torby z długopisem i kilkoma ulotkami. Chciałem parsknąć śmiechem, ale się powstrzymałem i grzecznie podziękowałem. W pokoju prasowym można było usiąść, odpocząć czy podładować telefon. Po chwili przygotowań ruszyliśmy zwiedzać halę.

p_20160925_114750

p_20160924_135801

p_20160925_114444

Zacząłem rozglądać się za stoiskami z grami, których było naprawdę mało. W oczy od razu rzucał się ogrom niezagospodarowanego miejsca, masa stoisk świecących pustkami. Zabrakło najbardziej oczekiwanego – większej ilości gier. Nie tylko nowych, ale jakichkolwiek. Było ich jak na lekarstwo. Co więcej – praktycznie każdy szerzej znany producent czy dystrybutor gier był tutaj nieobecny. Na próżno zatem szukać CDP.pl, Cenegi czy deweloperów takich jak CDProjekt Red, CI Games, IQ Publishing czy choćby Vivid Games. Niektórzy twórcy dowiedzieli się o swoim uczestnictwie w targach dzień przed, toteż nie mogli się należycie przygotować. O konkretnych tytułach wspomnę nieco niżej. Teraz skupmy się na całokształcie targów. Przechadzając się pustymi korytarzami czuć było niedosyt. Nie zaspokoiły go nawet skromne pokazy VR, drukarek 3D czy tor wyścigowy dla samochodzików RC.

p_20160924_122110

p_20160924_131541

p_20160924_121923

p_20160924_145302

p_20160924_145251

Na samej imprezie panował niezły misz-masz. Tak naprawdę, gdy ktoś tam wszedł przez pomyłkę, mógłby nie wiedzieć, że są to targi growe. Z jednej strony można było pograć w najróżniejsze gry planszowe (co było naprawdę bardzo przyjemne, sami spróbowaliśmy kilku), a z drugiej był właśnie tor dla samochodzików. Było też nieco atrakcji dla młodzieży. Dla nich szkoły przygotowały specjalną ofertę. Między innymi: polsko-japońska Akademia Technik Komputerowych, Game Dev School, Liceum Kreacji Gier Wideo, Warszawska Szkoła Filmowa czy firma Testronic oferująca pracę jako tester gier. Nie zabrakło również atrakcji dla jeszcze młodszych uczestników (zajęcia z programowania dla dzieci w wieku 6-11 lat).

p_20160924_132442

p_20160924_132819

p_20160924_132829

p_20160924_132852

p_20160925_120425

p_20160925_122928

Za osobnym przejściem, na osobnej hali była strefa dla youtuberów i ich fanów – Stars4Fans. To zdecydowanie na plus, gdyż dzięki temu „dzieciarnia” nie zlatywała się do swoich bożyszczy na hali – miała do tego osobną strefę. Oczywiście nie za darmo. Musieli na to naciągnąć swoich rodziców, a to nie mały wydatek. Szczegółową rozpiskę ile kosztowały bilety możecie zobaczyć pod tym linkiem. Podsumuję tylko krótko to co tam się znajduje. Bilet jednodniowy na targi kosztował 30 zł, a jeśli chciałeś w jego cenie wejść do strefy Stars4Fans musiałeś zapłacić 35 zł. Bilet 3-dniowy kosztował 60 zł (ze strefą dla youtuberów 150 zł). Jeśli zaś ktoś miał pragnienie wejścia na backstage, gdzie youtuberzy spędzali swój wolny czas, musiał zapłacić 500 zł. Niektórzy sobie pomyślą – kto wyda tyle kasy, by dotknąć youtubera? Zdziwię Was, takich osób było bardzo dużo. Większość osób, która odwiedziła strefę Stars4Fans, zapłaciła tyle. Niestety, ogromna część z nich nawet nie wiedziała, że z tym biletem ma możliwość wejścia na backstage.

p_20160925_120620

p_20160925_120603

Na targach można było zobaczyć również trochę sprzętu. Począwszy od zagrania w stare klasyki w strefie Retro. Została jednak ona zaprojektowana w taki sposób, że bardziej odstraszała niż zachęcała, by do niej wstąpić. Widzieliśmy też dosyć skromne stoisko Kruger&Matz. Oprócz tego maaaaasa stoisk z duperelami, gdzie można kupić dosłownie wszystko, gdzie da się tylko upchać jakieś logo gry.

Ciekawym doświadczeniem było przetestowanie ciekawej alternatywy dla klawiatury podczas grania. Mowa o G-BOB, specjalnym kontrolerze do gier. Obsługuje się go, korzystając wyłącznie z lewej ręki – prawa spoczywa na tradycyjnej myszy. G-BOB zastępuje sterowanie klawiszami WSAD z klawiatury. Jego zadaniem jest zminimalizowanie pomyłek przy sterowaniu i przyspieszenie reakcji by sterować wygodniej i sprawniej. To nowy polski produkt. Więcej na jego temat przeczytacie ze strony www.ingaco.com

p_20160925_114725

p_20160925_114604

p_20160925_123452

Jeśli chodzi o gry jakie było nam dane zobaczyć, warto wymienić między innymi Selma and the Wisp od Toucan Studio, które będzie wydane wkrótce na konsole i urządzenia mobilne. To gra platformowa osadzona w przerażającym klimacie. Poniżej możecie zobaczyć trailer.

Stygian: Reign of the Old Ones to produkcja, która mnie zaciekawiła, ale nie widziałem zbyt wiele i nie mogę się więcej na jej temat wypowiedzieć. Widziałem praktycznie tylko to co w trailerze.

Out of Reach z kolei ciekawie prezentowało się na trailerze, grało się już mniej przyjemnie. Soundtrack z poniższego wideo przypadł nam do gustu.

To tylko nieliczne, wybrane przeze mnie produkcje. Na targach było dane nam zobaczyć również Battle Skylands (mobilna), OS Omega, The Purgatory, 911 Operator, Unicorn Hunter, 8suns, Project Remedium, Giant Machines 2017.

Czy było warto się tam wybrać? Raczej tak, gdyż była to dobra okazja do spędzenia czasu ze znajomymi. W pojedynkę raczej szybko bym się znudził. Pomimo trudnego dojazdu oraz niedogodności organizacyjnych nie przekreślam tej imprezy. Myślę, że w przyszłości może być tylko lepiej.