Koniec z GG Dyskiem. Inne chmury również zagrożone

1 Reply

Newsy Social Media

GG ma kolejne problemy i zamyka kolejną usługę. Tym razem padło na GG Dysk. Problemy mają jednak również Ci najwięksi. Czego możemy się spodziewać w przyszłości?

GG to polski komunikator internetowy, który – jak wszyscy doskonale wiemy – najlepsze czasy ma już za sobą. Gadu-Gadu (pierwotna nazwa) było praktycznie podstawą internetowej komunikacji Polaków. Upowszechnienie Facebooka i innych działających na globalną skalę komunikatorów było oczywistym faktem do tego, że GG nie będzie łatwo. Konkurencja oferowała (i nadal oferuje) bowiem dużo większe możliwości. Mimo niełatwej sytuacji GG ciągle starało się walczyć, aby chociażby wolniej tracić użytkowników.

Chcąc iść z biegiem czasu w 2012 roku utworzono GG Dysk – wirtualną chmurę dla użytkowników komunikatora, umożliwiającą przechowywanie 5 GB (początkowo było to 3 GB) dowolnych plików na dysku w sieci. Wczoraj zdecydowano się jednak zamknąć usługę. Użytkownicy chmury mają czas do 30 czerwca, aby zapisać sobie potrzebne pliki. Po tym terminie zostaną one nieodwracalnie usunięte.  Jak czytamy w komunikacie wysłanym do użytkowników, z funkcjonalności wirtualnej chmury korzystało niewielu użytkowników, co musiało być powodem zamknięcia.  Pomimo tego przedsiębiorstwo wciąż będzie oferować swoim klientom możliwość przesyłania dowolnie dużych plików w konwersacjach. Każdy z nich będzie można przeglądać lub pobrać przez 90 dni od wysłania. Krótko mówiąc – GG wraca do czasów wcześniejszych, przed utworzeniem GG Dysku.

Bez tytułu

Jednak ciężkie czasy nadeszły nie tylko dla użytkowników GG. Problemy mają również najwięksi. Darmową przestrzeń na pliki użytkowników zmniejsza przede wszystkim OneDrive.  Od 27 czerwca będzie dostępne zaledwie 5 GB.  Zrezygnowano również z dotychczasowych dodatkowych 15 GB na zdjęcia zsynchronizowane ze smartfonem.

Nie wiemy tego oficjalnie, ale w niebezpieczeństwie mogą być też pliki umieszczone na Mega. Usługa oferuje darmowe 50 GB na pliki.  Kim Dotcom, założyciel Mega (aktualnie nie jest już dyrektorem generalnym firmy – sam zrezygnował, by poświęcić się innemu projektowi) ostrzega na Twitterze, że koniec jest bliski. Mega próbowało przetrwać niemal przez dwa lata bez obsługującego karty operatora płatności, ale najwyraźniej już nie daje rady. Jeśli trzymacie jakieś pliki w tej usłudze, zabierzcie je stamtąd jak najszybciej. Sprawę skomentował Stephen Hall – aktualny prezes Mega. Twierdzi, że Mega ma znaczące finansowanie i mocne wsparcie udziałowców, więc na sytuację finansową nie narzeka. Uwagi Kima Dotcoma mijają się z prawdą. Warto jednak być przezornym na zapas.

Na żadne problemy narzekać nie może usługa Google Drive, której popularność stale rośnie i aktualnie jest najpopularniejszą usługą tego typu.

  • renatka

    Blah 😛 I tak tego nie używałam nigdy, preferuję trzymać pliki na własnym dysku XP