Microsoft Imagine Cup – najlepszy akcelerator dla nowych pomysłów!

Komentarz

Po godzinach Publicystyka Social Media Wydarzenie

Czym jest Imagine Cup? Czy warto zgłaszać swoje pomysły? Co możemy na tym zyskać? Na nasze pytania odpowie Microsoft Startup Influencer – Mateusz Hoffman.

Co roku Microsoft organizuje konkurs Imagine Cup. Jego uczestnicy uzyskują wsparcie specjalistów w danych dziedzinach oraz mają możliwość pozyskania środków na rozwój swojego projektu. Dla wielu uczestników jest to kluczowy krok na drodze do założenia własnej działalności. Co roku przyciąga on coraz większą liczbę uczestników, którzy prezentują coraz ambitniejsze wynalazki.

Jednak dlaczego warto się zgłaszać? Co zyskujemy dzięki Imagine Cup? Na te pytania odpowie nasz Microsoft Startup Influencer – Mateusz Hoffman.

-Nie można zaprzeczyć, że Imagine Cup to świetna idea. Jednak czy możesz nam powiedzieć dlaczego warto zgłaszać swoje projekty?
-Imagine Cup to przysłowiowa wędka dla kreatorów chcących dzięki swoim projektom wpłynąć na budowanie lepszego świata. Ilu z nas myślało kiedyś o tym jak fajnie byłoby podzielić się z innymi swoim innowacyjnym rozwiązaniem? Doskonale wiemy o tym, że młodzi ludzie jako generacja ma największą świadomość problemów i potrzeb płynących z codziennego życia – niestety wiele z tych pomysłów zostaje na etapie „wewnętrznej wizji”,  a powodem jest brak społecznej świadomości co do pierwszych kroków w świecie biznesu – i tutaj właśnie pojawiamy się my! Wyciągamy do nich rękę oferując im przydatne szkolenia z zakresu szeroko pojętego biznesu, dostęp do mentorów i specjalistów, możliwość dofinansowania takowego projektu oraz masę narzędzi, dzięki którym pomysły przekuwane są w realne rozwiązania a wszystko zwieńczone jest zdrową nutką rywalizacji pozwalającą na zebranie ogromnej ilości feedback’u i doświadczenia. Chcemy pokazać, że założenie własnego biznesu jest łatwe i przyjemne a mieści się to pod szyldem Microsoft Imagine Cup!

-Co możemy mieć z tego my jako Polacy?
-Zapytajmy co mamy z tego już dziś? Otwarty umysł i determinacja Polaków już od wielu lat odznacza się na arenie międzynarodowej – jednym z przykładów może być chociażby fakt, że nasi rodacy są określani jednymi z najlepszych specjalistów w branży IT a to tylko kropla w morzu sukcesów naszego narodu. Od dawna panuje przekonanie, że Stany Zjednoczone odznaczają się wysokim tempem rozwoju technologicznego – powiedzmy otwarcie, że na rozwój nie ma monopolu a Polska nie odbiega od niego w żadnym stopniu. Wszyscy pracujemy na rozwój lokalnej gospodarki i widoczność polskich marek na rynku globalnym a przykładów takich sukcesów jest mnóstwo – dołóżmy więc swoją cegiełkę i nie bójmy się pokazywać, że warto zmieniać rzeczywistość, która nas otacza.

Czy polskie miasta zainwestują w projekty smart city wyłonione podczas Imagine Cup 2017?

-Jakie projekty do tej pory rozwinęły się dzięki Imagine Cup?
-Tak jak wspominałem, przykładów jest cała masa a wystarczy rozejrzeć się dookoła. Każdego roku do grona sukcesywnych przedsiębiorców dołączają kolejne zespoły, których historia wiąże się z konkursem Imagine Cup: Matia, InMotion, Smartbox, Photon, Smart Mirrors, Cervi, RiftCat, Senfino a to tylko jedne z wielu.

Tutaj możecie przeczytać historie ludzi związanych z Imagine Cup.

-Co możesz powiedzieć o tegorocznej odslonie?
-Nowa odsłona konkursu otwiera przed uczestnikami zupełnie nowe możliwości. Będą oni mogli przedstawić swoje innowacyjne rozwiązania w jednym z sześciu obszarów, a nawet zaprezentować te, które nie mieszczą się w ramach klasyfikacji. Przede wszystkim – pojawiły się nowe ścieżki rywalizacji, od Smart City Challenge (wprowadzonej w poprzedniej edycji), poprzez rozwiązania wykorzystujące chmurę, takie jak Big Data, czy IoT, aż po projekty związane z wirtualną (VR) i poszerzoną rzeczywistością (AR). Do konkursu mogą zgłosić się także studenci tworzący ciekawe i wciągające gry, które mogą podbić serca milionów graczy na całym świecie. Z kolei osoby, którym bliskie są kwestie społeczne, mogą również zaprezentować pomysły, których upowszechnienie wpłynęłoby w znaczący sposób na zmianę życia ludzkości w wielu aspektach.

-Jakie są Twoje osobiste przemyślenia na temat tej akcji?
-W dwóch słowach: duma i wdzięczność. Dzięki możliwości działania w imię rozwoju konkursu, mam tą przyjemność poznawać setki wyjątkowych osobowości – każda z własną historią i bagażem doświadczeń. Moi serdeczni przyjaciele z tego środowiska pokazują mi, że warto marzyć i co więcej, warto te marzenia wdrażać w życie. Z roku na rok widzę, że świadomość Polaków wzrasta i pokonujemy bariery, które wcześniej wydawały się być nie do przeskoczenia. Cieszę się, że mogę opowiadać o tym z pasją i pełnym przekonaniem co do słuszności tego wydarzenia – ciągle czekam na więcej, jestem głodny tych wrażeń i mam nadzieje, że z wieloma czytelnikami Fundroid’a zobaczę się podczas kolejnej odsłony konkursu.