Samsung przeprasza i wyjaśnia – baterie Note 7 wynikiem pośpiechu?

Komentarz

Newsy Smartfony

Na dzisiejszej konferencji ‘trójgwiazdkowy’ gigant tłumaczył się z podejmowanych na klientach zamachów (niemalże) bombowych. Wybuchające baterie Note 7 narobiły niemało kłopotów zarówno producentowi, jak i użytkownikom. Więc co poszło nie tak?

W Seulu (no, gdzież indziej…?) odbyła się konferencja prasowa Samsunga, na której DJ Koh, President of Mobile Communications Business, przedstawił wyniki dość długiego dochodzenia w sprawie wybuchających baterii popularnego modelu Note 7. Badania wyjaśniające przeprowadzały również niezależne grupy branżowe, które zajmowały się różnymi aspektami nieprzyjemnych zdarzeń.

„W ramach naszego dochodzenia badaliśmy każdy element Note7, w tym sprzęt, oprogramowanie oraz powiązane z urządzeniem procesy, takie jak: montaż, kontrola jakości i logistyka. W testach przeprowadzonych na szeroką skalę uczestniczyło około 700 naukowców i inżynierów firmy Samsung, testując ponad 200 tys. w pełni zmontowanych urządzeń i ponad 30 tys. baterii” – Olaf Krynicki, rzecznik Samsunga.

Okazało się, że wadliwe są dwie baterie montowane w Note 7. Najpierw źle zaprojektowane zostały akumulatory produkowane przez samego Samsunga i montowane w pierwszych wersjach telefonów. Niestety niedociągnięcia w konstrukcji uniemożliwiały prawidłowe umiejscowienie elektrod ujemnych w prawym górnym rogu baterii. Zaokrąglenie obudowy baterii powodowało przechylenie warstw elektrod i w dalszej perspektywie zwarcia.

Oczywiście Samsung rozpoczął w zeszłym roku program wymiany wadliwych egzemplarzy, jednak nie poświęcili problemowi chyba wystarczająco uwagi (czas to pieniądz, prawda?) i w efekcie zaliczyli jeszcze większą wpadkę – nowe baterie też wybuchały. Dlaczego? Firma, której Samsung zlecił produkcję chyba nie do końca się zorientowała, że pasowałoby dobrze odizolować od siebie oba bieguny baterii. W efekcie znów byliśmy świadkami doniesień o wybuchających Note 7 i dalej Samsung zdecydował jednak wycofać ten model z rynku. Szkoda, że tak późno… Troszkę ich to musiało trzepnąć po kieszeni. Jednak nie warto się śpieszyć i na szczęście koreański gigant to zrozumiał.

Na dzisiejszym spotkaniu zadeklarowano również wdrożenie nowych 8-stopniowych standardów Weryfikacji Bezpieczeństwa Baterii. Oprócz tego Samsung utworzył Grupę Doradczą ds. Baterii, która złożona z niezależnych specjalistów i naukowców, ma dbać o obiektywne podejście firmy do bezpieczeństwa baterii oraz wszelkich nowości w temacie.

Podsumowując, można wyraźnie dojrzeć starania Koreańczyków zmierzające w kierunku odzyskania twarzy, którą stracili w tym nieco nieprzemyślanym i niefortunnym przebiegu 2016 roku. Jednak nie jestem pewna, czy linia Note, która w zasadzie była dość udaną do teraz, się wyratuje. Nie raz za takie pozornie niewielkie grzeszki koncerny płaciły wysoką cenę, a reputacja jest chyba najdelikatniejsza i najważniejsza w tej branży. Ja bym się chyba troszkę obawiała, nawet mimo najnowszych procedur sprawdzających baterie… Decyzja zależy jednak od Was! Co prawda musicie jeszcze chwilę poczekać, bo Samsung ewidentnie chce wziąć oddech przed wydaniem następnego flagowca. Poinformowali dzisiaj media, że nie powinniśmy się spodziewać nowego Galaxy S8 na Mobile World Congress w tym roku. Rozczarowanie? No, chyba nie. Już niech lepiej dopracują ten model, zamiast wysadzać klientów i narażać ich na oparzenia III-go stopnia.

Take your time, Samsung. Take your time…

źródło: http://antyweb.pl/samsung-wyjasnia-problemy-baterie-note-7/