PlayTable – Netflix dla planszówek? [Wideo]

Komentarz

Gry Newsy Sprzęt Wideo

Znudziły ci się analogowe wersje Twoich ulubionych planszówek i szukasz dla nich jakiegoś rozszerzenia? Ludzie dotykający brudnymi łapskami Twoich wypieszczonych gier i klejące się koszulki od kart doprowadzają cię do szału?

 Soki, lepkie napoje i wszelakie płyny procentowe nie kojarzą ci się z dobrą zabawą, a jedynie z zagrożeniem dla twoich ukochanych gier? A może szukasz sposobu na zagranie w planszówkę ze znajomym z drugiego końca świata bez wychodzenia z domu?  Jeżeli na którekolwiek pytanie odpowiedziałeś ‘tak’, to proponuję rzucić okiem na nadchodzącą nowość – PlayTable.

Sporo znanych i lubianych planszówek przeniosło się już z wymiaru realnego w wirtualny. Swobodnie możemy sobie pograć w najrozmaitsze, nie tak dawno jeszcze dostępne jedynie w wersji analogowej tytuły, w drodze do pracy czy szkoły i nie potrzeba do tego całego pudła z grą i stołu. Mobilne aplikacje przeniosły planszową przyjemność do naszych kieszeni. Jednak nie zawsze jest to rozwiązanie satysfakcjonujące. Jest w porządku, gdy nie możemy sobie pozwolić na nic innego, ale nadal w domu wciąż wygrywa standardowe rozłożenie planszy. Rozmiar ekranu smartfona i tabletu wciąż nie pozwala na komfortowe rozegranie partyjki w ulubionym fotelu w niedzielne popołudnie. Z drugiej jednak strony czasem nie chce się nam rozkładać tych wszystkich kart, figurek, żetonów, kości… później jeszcze trzeba posprzątać… i tak źle i tak niedobrze. A co jeśli mielibyśmy wystarczająco duży ekran, żeby rozegrać wszystko w przyjemnie łatwy sposób? Powiedzmy… jakieś 24 albo nawet 32 cale?

 

https://playtable.com

 

Tu pojawia się właśnie PlayTable – dotykowy ekran pokaźnych rozmiarów, który ma nam służyć za planszę. Choć sami pomysłodawcy określają to kuriozum mianem netflixowej biblioteki dla gier. Może i coś w tym jest, ale mnie to wygląda po prostu na wielkiego tableta… Dlaczego? Spójrzmy na specyfikację techniczną:

  • Full-HD, 1920x1080p
  • szeroki kąt widzenia
  • 32 punkty dotykowe
  • wbudowany system operacyjny: Android
  • obsługa Wi-Fi i Bluetooth
  • kompatybilność sprzętu mobilnego na iOS, Androidzie i Windowsie
  • 64 GB
  • slot kart SD
  • przechowywanie danych w chmurze
  • 8 wejść USB – gdyby telefon Ci się miał rozładować podczas grania…
  • 2 x HDMI – output i input – gdybyś chciał użyć PlayTable jako zwykłego ekranu
  • 4 głośniki stero – co? serio?
  • waga: około 5kg
  • częściowa wodoodporność

Trzeba więc przyznać, że to dość spora igraszka — jest czym się pobawić. Skoro już jesteśmy przy zabawie, to zobaczmy, co producent chce nam oferować w cenie docelowej wynoszącej niemal $600:

  • sklep z ulubionymi zdigitalizowanymi grami
  • interaktywne tutoriale (cobyś więcej nie musiał dotykać książeczek z instrukcjami)
  • niezwłoczny dostęp do aktualizacji i rozszerzeń gier
  • możliwość odkrywania nowych gier planszowych w PlayTableStore
  • opcję rozszerzenia funkcjonalności przez podłączenie telefonu lub tableta
  • gra online z innymi posiadaczami PlayTable
  • możliwość zaadaptowania już posiadanych fizycznych figurek i kart do zdigitalizowanej wersji plansz
  • wysokiej jakości dźwięk i efekty wizualne towarzyszące grze
  • możliwość tworzenia własnych gier planszowych

 

 

Wciąż jednak urządzenie kojarzy się raczej z ekranami w stolikach w jednej z warszawskich pizzerii niż z przełomem w dziedzinie elektronicznej rozrywki… Niby działa i w ogóle, ale z drugiej strony przecież można tę samą pizzę zamówić w tradycyjny sposób. Jednak nie można zaprzeczyć, że PlayTable (proponuję spolszczenie w wersji ‘Grablet’. Co Wy na to?) może stanowić ciekawe urozmaicenie gry. Mimo że producent nie podaje jeszcze dokładnej, ani nawet przybliżonej, daty realizacji projektu, to juz około 30 pozycji jest gotowych do ogrania w wersji zdigitalizowanej. Są to między innymi:

  • Ryzyko
  • Monopoly
  • Wsiąść do pociągu
  • Osadnicy z Catanu
  • Pathfinder
  • D&D
  • X-wing
  • gry mobilne (w końcu to Android) – np. Plants vs. Zombies
  • szachy i warcaby
  • Coup
  • Mafia
  • The Resistance
  • gry karciane – np. Poker

Z informacji zawartej na stronie Grabletu wynika, że planszówka w ich sklepie ma kosztować średnio 20-30 dolarów. Pytanie tylko, czy przy takiej sumce początkowej, jak wyżej wymieniona, ktoś jeszcze będzie chętny, żeby dalej płacić za gry?

Trudno ocenić takie przedsięwzięcia. Jest kilka rzeczy, które przemawiają za Grabletem, ale ma on też swoje wady. Osobiście nie chciałabym się wyzbywać tych wszystkich rytualnych czynności, związanych z analogowym graniem w planszówki. Trzeba przyznać, że ma to swój niepowtarzalny urok. Może urządzenie znajdzie swoje zastosowanie w kawiarenkach tematycznych? Trudno mi stwierdzić, czy ktoś byłby tym zainteresowany.

 

 

Po więcej informacji o projekcie można się udać pod https://playtable.com. Jest tam również możliwość „zaklepania” dla siebie jednego z urządzeń zawczasu. Taki kickstarter, ale bez kickstartera. A na dodatek nie wiadomo, kiedy projekt ostatecznie zostanie zrealizowany… Ale trzymamy kciuki!