RECENZJA SŁUCHAWEK KRUGER&MATZ STREET

Komentarz

Sprzęt

Krüger&Matz nie przestają mnie zadziwiać. Firma z każdym nowym urządzeniem stara się sięgać coraz głębiej i bynajmniej nie do naszego portfela. Słuchawki Street są tego dowodem.

Jako że K&M nie mają w zwyczaju postępować szablonowo – “Aby wyrosły nam skrzydła, każdego dnia musimy rzucać się w przepaść” – tak swój sukces komentuje Michał Leszek, właściciel firmy – i ja pozwoliłem sobie na nieszablonową recenzję.

IMG_20150921_144446S jak styl
Słuchawki doskonale wkomponowały się w mój codzienny styl życia. Ich niepowtarzalny design potrafi tak bardzo do siebie przyzwyczaić, że zapominamy o ich istnieniu. Stają się częścią naszej codzienności. Bez obaw możemy wziąć je ze sobą np. do komunikacji publicznej, podkręcić muzykę “na full” i zamknąć na chwilę oczy, rozkoszując się dźwiękiem ulubionych kawałków. Dźwięk bowiem w ogóle nie wydostaje się poza słuchawki, a miękkie nauszniki z ekoskóry przy lekkości całej konstrukcji sprawiają, że zapominamy, że mamy je na uszach. Dostępne są w białej i czarnej wersji kolorystycznej.

   unnamed

T jak techniczna specyfikacja
Jest ona jak na ten przedział cenowy (90-99 zł) dość standardowa. Pasmo przenoszenia to 20 Hz – 20 kHz, impedancja – 32 Ohm, a wielkość dynamicznego głośnika to 40 mm. Starannie przygotowana obudowa niweluje zniekształcenia dźwięku. Krüger&Matz Street wykorzystuje swoją specyfikację do granic możliwości. Brzmienie muzyki jest czyste i naturalne, a niskie i wysokie tony odpowiednio podbite, co daje wrażenie przestrzenności dźwięku. Niestety sami musimy dojść do tego, która słuchawka jest prawa, a która lewa (to ta z wejściem jack).

R jak rosnąca temperatura
Streety chyba nie bardzo ją lubią, gdyż w gorące dni, gdy temperatura przekraczała 25 stopni, a słuchawki nosiłem dłużej niż 4 godziny to moje małżowiny uszne zaczęły domagać się tlenu i pocić się. Za to na zimne dni słuchawki będą doskonałą ochroną dla wrażliwych na zimno uszu, bo doskonale je ogrzewają. Z kolei, przy optymalnej temperaturze, gdy słuchałem muzyki nawet przez 8 godzin, zmęczenia uszu w ogóle nie doznałem.

unnamed

E jak ekonomiczność
Wytrzymałe etui to na pewno bardzo duża zaleta urządzenia. Żaden inny producent, w tym przedziale cenowym nie oferuje takiego wyposażenia. Ich mobilność sprawia, że są bardzo ekonomiczne w transporcie. Słuchawki po wypięciu kabla i złożeniu nauszników doskonale się wpasują do pokrowca, w którym będą bezpieczne.

E jak estetyka
Po części opisałem ją rozprawiając o stylu, ale wykonanie słuchawek jest naprawdę bardzo estetyczne – o czym nie wolno zapominać. Świetnie widać tutaj dbałość producenta o szczegóły. Przegub i ramiona są składane i wykonane z błyszczącego plastiku o bardzo wysokiej jakości wyłożonego na szczycie przegubu i na nausznikach czarną lub białą skórą. Elegancja to cecha, którą można przypisać chyba każdemu produktowi tej firmy.

Tylko do muzyki?
Absolutnie nie. Z pewnością nie są to słuchawki dla graczy, za to do oglądania filmów nadają się idealnie. Doskonale tłumią dźwięki, a podbicie basów zapewnia doznania, niczym na sali kinowej. Co mnie jednak powstrzymało przed ich zakupem? Absolutnie nic. W chwili, gdy to czytacie, z pewnością zdążyłem już nabyć własny egzemplarz i długo nie zamierzam się z nim rozstawać.