Rozmowy stają się jedynie dodatkiem do Messengera.

Komentarz

Publicystyka Social Media

Facebook Messenger messengerem jest już praktycznie tylko z nazwy. Ten kombajn chce zbierać coraz większe żniwa, niestety się to nie udaje.

Ja nie widzę już szansy dla tej aplikacji. Została ona bowiem obciążona kolejnym ficzerem jakim są „Instant Games”… Tak, gry w Messengerze. W ramach usługi użytkownikom oferowane są klasyczne gry typu Pac-Man, Arkanoid czy Space Invaders. Łącznie jest ich 17. Nie liczę tutaj minigier dostępnych w oknie konwersacji (piłka nożna, koszykówka, szachy). Startowa siedemnastka zostanie wkrótce rozszerzona nawet o setki innych gier od różnych programistów.

Messenger zaczyna coraz mniej przypominać komunikator do rozmów. Przyczyną takiego stanu jest nieustanna chęć posiadania wszystkiego przez Wielkiego Brata – Zuckerberga. Pragnie on, by ludzie stali się zależni od jego ekosystemu. Będzie sięgał dalej, na grach się nie skończy. Kwestią czasu jest to kiedy usłyszymy zapowiedź smartfonu wyprodukowanego przez Zuckerberga i ferajnę. Urządzenia, które będzie samowystarczalne. Nie będzie w nim możliwości instalowania aplikacji. Twórcy dołożą wszystkich starań, aby użytkownikom wystarczyło jedynie zamknięte oprogramowanie Zuckerberg OS. Przykre jest to jak wiele informacji o sobie jesteśmy w stanie oddać za chwilę wygody czy rozrywki.

To już się dzieje. Zachęcanie użytkowników do przejścia ze Snapchata do Instagrama i Messengera. Do korzystania z wideo na Facebooku zamiast na YouTube. Do grania bezpośrednio na Messengerze. Do czytania artykułów bezpośrednio w aplikacji Facebooka. Kiedy usłyszymy o nowym odtwarzaczu muzyki od Zuckerberga? Monopolista nie zna umiaru i nie poprzestaje na rozdmuchiwaniu Messengera do gigantycznych rozmiarów. Wkrótce rozmowy będą tylko jedną z dziesiątek funkcji jakie zaoferuje Messenger.

Nie zamierzam na to przyklaskiwać. Gdy potrzebuje korzystać ze Snapchata – korzystam ze Snapchata. Gdy chcę obejrzeć film z YouTube to YouTube mi do tego wystarczy. Do muzyki jest Spotify i Facebook nie jest mi w stanie zaoferować lepszego rozwiązania. A do komunikacji ze znajomymi używam Messengera – tak, tego od Facebooka. Ale nawet nie myślę o obecnej spasionej wersji. Korzystam z wersji 79.0.0.16.70, która jest pozbawiona wielu niepotrzebnych nowości jak My Day czy Instant Games, a wyglądem nie odstaje od najnowszej wersji – waży też mniej i pożera mniej baterii. Aby z niej korzystać wystarczy odinstalować aktualną wersję Messengera, pobrać tę, korzystając z TEGO LINKU. Po pobraniu należy odnaleźć plik na telefonie, a następnie go zainstalować. Można potem przejść do Google Play i tam wyłączyć automatyczne aktualizacje dla aplikacji Messenger. Bez obaw możecie potem klikać „Zaktualizuj wszystkie”. I tak zostaniecie zapytani o aktualizacje Messengera. Wystarczy kliknąć „pomiń”.

15319433_1319449068135777_1884870545_n

Szkoda mi tylko użytkowników iOS – oni bez Jailbreak’a nie mogą zainstalować innej wersji aplikacji, więc po przeprowadzeniu aktualizacji są oni zdani na łaskę Facebooka.