Trenerem być każdy może! Jeden trochę lepiej… o ile wyjdzie z domu.

Komentarz

Gry Mobilka Newsy

Już chyba każdy zna grę Pokemon GO i fenomen z nią związany. „Zróbmy darmową gierkę o pokemonach na smartfony. Dodajmy rozszerzoną rzeczywistość i mikropłatności!” powiedziało Niantic, a słowo ciałem się stało. I to jakim ciałem!

Firma po wydaniu aplikacji zanotowała wzrost swoich akcji na giełdzie o 25%. Takiego dobrego wyniku Nintendo nie widziało od 1983 roku. Średni dzienny zysk póki co wynosi 1,6mld dolarów, a należy tu wspomnieć o fakcie, że gra nie ukazała się jeszcze oficjalnie w Europie ani Azji.

Ale o co właściwie chodzi?

Jeśli naprawdę zadajesz to pytanie, to najwidoczniej przespałeś ostatnie kilka dni. Pokemon GO jest nową aplikacją firmy Niantic. W grze mamy pokazaną mapę naszej okolicy, na którą są nakładane cyfrowe pokemony. Po znalezieniu takiego stworka w naszej okolicy musimy go złapać, rzucając w niego pokeballem (mechanizm działania bardzo przypomina rzuty do kosza w aplikacji messenger). Co najciekawsze – gra wykorzystuje technologię AR, dzięki czemu możemy łapać pokemona w miejscu, które widzi nasz aparat w telefonie. Rzecz jasna nie obyło się bez niecodziennych sytuacji. Już kilka dni po premierze gry w Stanach, pewna nastolatka znalazła zwłoki mężczyzny w rzece, gdzie zamierzała złapać kilka wodnych pokemonów.

Snorlax na drodze

O sukcesie Pokemon GO świadczy wiele faktów. Od wyżej wspomnianych notowań giełdowych po wykresy popularności. Aplikacja przebiła już zasięgiem Tindera, a powoli dogania także Twittera. Tak rosnącą popularność starają się wykorzystać zwykli ludzie, złodzieje, a nawet bukmacherzy. W ofercie australijskiego bukmachera firmy Sportbets pojawił się zakład o to, czy gra zdobędzie w tym roku więcej użytkowników niż jedne z najbardziej popularnych serwisów społecznościowych na świecie, czyli Facebook i Twitter. Nie przekonuje was to? To może fakt, że popularność pokemonów pokonuje branżę porno? Oto zdjęcie, które udostępniła pewna strona zajmująca się pornografią:

Porno vs pokemony

To dopiero początek ery Pokemon GO. Firma Niantic już planuje kolejne duże aktualizacje, które wprowadzą między innymi opcję wymiany stworków między graczami, oraz wprowadzą pokemony z kolejnych generacji (obecnie dostępne jest 150 pokemonów z I generacji, niedługo planowane jest wprowadzenie kolejnych 100 z generacji II), a także wydanie aplikacji dla Microsoft HoloLens. Czy niedługo doczekamy się ery, w której 3/4 społeczeństwa wyjdzie z domu do sklepu po Charizarda, a Nintendo będzie najbogatszym koncernem? A może ludziom za miesiąc przejdzie ochota na łapanie wirtualnych stworzeń na trawnikach. Podzielcie się swoją opinią w komentarzach!

ExeggcutePokemon GO