Xbox inspiruje się Netfliksem? – Ponad 100 gier w abonamencie!

Komentarz

Gry Konsole Newsy

Czyżby Xbox rozpoczął abonamentową rewolucję w kolejnym segmencie rozrywki? Mamy nadzieję na odpowiedź SONY czy Nintendo. W końcu nic nie napędza rynku tak, jak rywalizacja!

Słowem wstępu

Ludziom dzisiaj jest wygodniej zapłacić raz na miesiąc, trzy, dwanaście, siedemset i bawić się do woli, aniżeli płacić za każdy film czy grę osobno. O tym, że wychodzi to taniej, nawet nie wspomnę!

Czemu nie mam płyt, albo nie kupuję utworów w iTunes, a piracenia muzyki nie lubię? Dlatego, że mam Spotify i płacąc 5zł/mc (w usłudze rodzinnej 30zł za 6 osób) mam dostęp do prawie całych dzisiejszych* zasobów muzycznych. Dlaczego nie siedzę przed telewizorem w każdy piątek o 22 czekając na nowy odcinek serialu? Bo mam Netflix i mogę oglądać wiele seriali już od 34zł/mc.

*no może nie do końca dzisiejszych, ostatnio natrafiłem na utwór z 1926r…

No dobra, mogę to mieć za darmo, ale jeśli dużo oglądam to wolę zapłacić niż nielegalnie spędzać pół wieczoru na ściąganiu nowego sezonu Breaking Bad. Tak samo mając ponad 900 utworów zapisanych na koncie Spotify (a nie wszystkie słuchane zapisuję!) nie wyobrażam sobie ściągania ich na kartę SD. Skoro jednak płacę już co miesiąc za masowy dostęp do muzyki czy filmów, to czemu nie miałbym tego robić również z grami? I chyba właśnie w ten sposób pomyślał ktoś w zespole Xbox!

Czy Xbox rozpocznie serię abonamentów w strefie gier?

Xbox Game Pass to nowa usługa dla użytkowników Xbox Live. Będzie ona dawać im dostęp do ponad stu gier na konsole Xbox One i Xbox 360. A ile to może kosztować? Całe 39,99zł miesięcznie.

Do programu dołączyli już wydawcy tacy jak 2K, 505 Games, Bandai Namco Entertainment, Capcom, Codemasters, Deep Silver, Focus Home Interactive, Sega, SNK Corporation, THQ Nordic GmbH, Warner Bros. Interactive Entertainment i (szok) Microsoft Studios. 

Dopóki nasz abonament jest dostępny każdą z gier z listy możemy pobrać, zainstalować i w nią grać. Po zakończeniu dostęp do niej zostaje zablokowany i żeby dalej grać możemy go odnowić lub kupić grę. Ponadto na każdą grę, która kiedykolwiek pojawiła się na liście otrzymamy zniżkę. Posiadacze Game Pass dostaną na te gry zniżkę 20% 10% na każde DLC do danej gry.

Czemu w poprzednim akapicie podkreślam, że kiedykolwiek się pojawiła na liście? Ponieważ nie będzie ona stała. Choć na start dostajemy 100 tytułów, z czasem niektóre będą stamtąd znikać, a inne będą się pojawiać. Tu jest cały haczyk usługi. Jeśli lubimy po czasie wracać do gry to niekoniecznie musimy ją mieć dalej w abonamencie. Ale czy mając 100 tytułów będziemy płakać nad stratą tego jednego? 

Nie znamy jeszcze całej pierwszej setki. Jednak wiemy, że na pewno znajdą się tam następujące tytuły:

  • Halo 5: Guardians,
  • Payday 2,
  • NBA 2K16,
  • SoulCalibur II

Dostęp do Xbox Game Pass już od dzisiaj mają uczestnicy programu Xbox Insider. „Standardowi” gracze dostaną do niego dostęp późną wiosną. Na razie nie mamy bladego pojęcia czy usługa zostanie przeniesiona również na Windows 10, ale osobiście trzymam za to kciuki.